WYSZUKAJ:

noweswiatlo.pl

Nasz ekspert radzi

Paweł Szymański

Absolwent Politechniki Poznańskiej kierunku Zarządzanie i Marketing oraz Studiów Podyplomowych kierunku Projektowanie Wzornicze w Zarządzaniu Rozwojem Nowego Produktu w ramach Szkoły Głównej Handlowej we współpracy z Instytutem Wzornictwa Przemysłowego w Warszawie.

Od ponad 10 lat związany z branżą oświetleniową, która jest jego prawdziwą pasją i motorem do działania. Przez kilka ostatnich lat pracował dla jednej z największych handlowych sieci dekoracyjno-budowlanych o światowym zasięgu, odpowiedzialny był za kształtowanie oferty oświetlenia dekoracyjnego sieci w Polsce, a tym samym kształtowanie gustów klientów oraz ich edukowanie w zakresie obowiązujących trendów i wzornictwa. Obecnie prowadzi własną działalność związaną z consultingiem, szkoleniami, doborem produktów i doradztwem oświetleniowym zarówno dla firm z branży oświetleniowej, jak i dla klientów indywidualnych.

Pasjonat i znawca tematów z dziedziny dekoracji, wyposażenia wnętrz i oczywiście oświetlenia. 

Obecnie prowadzi własną działalność związaną z consultingiem, szkoleniami, doborem produktów i doradztwem oświetleniowym zarówno dla firm z branży oświetleniowej, jak i dla klientów indywidualnych.

www.lucentis.com.pl

 

Witam,
Bardzo podobają mi się dekoracyjne żarówki typu Edison z widocznym żarnikiem, montowane bez klosza w pojedynczej oprawce. Zastanawiam się tylko, czy takie rozwiązanie można stosować w wilgotnych pomieszczeniach typu łazienka czy kuchnia a? chciałabym urządzić całe mieszkanie w takich industrialnych klimatach. Będę bardzo wdzięczna za podpowiedź.

Witam,

Bardzo podobają mi się dekoracyjne żarówki typu Edison z widocznym żarnikiem, montowane bez klosza w pojedynczej oprawce. Zastanawiam się tylko, czy takie rozwiązanie można stosować w wilgotnych pomieszczeniach typu łazienka czy kuchnia? chciałabym urządzić całe mieszkanie w takich industrialnych klimatach. Będę bardzo wdzięczna za podpowiedź.

 

Żarówki z dekoracyjnymi żarnikami to trend ostatnich kilku sezonów, który na stałe wpisał się we współczesne wnętrza mieszkalne, komercyjne i użyteczności publicznej. W dobie energooszczędnych źródeł światła tradycyjne żarówki praktycznie odeszły do lamusa, zostały wyparte przez ledy, halogeny i świetlówki energooszczędne. Tymczasem właśnie dekoracyjne żarówki retro według historycznego projektu Edisona robią prawdziwą furorę, będąc nie lada gratką dla osób o sentymentalnym usposobieniu, a architekci ponownie docenili urok ich ciepłego światła i wprowadzili je do prywatnych wnętrz.

edison1

Swoją urodę żarówki te zawdzięczają nietypowym i stylowym kształtom szklanych baniek oraz ozdobnie uformowanym, wyeksponowanym żarnikom.W środku żarówki znajduje się kilkukrotnie opleciony węglowy drucik. Subtelne światło doda każdemu wnętrzu ciepła i stworzy niepowtarzalny klimat. W oryginalnych żarówkach Edisona węglowy żarnik mieni się w żółto-pomarańczowej palecie barw. Skomplikowane wzory żarników są ręcznie zaplatane, a po rozpaleniu ukazują swoje całe piękno.

edison2

Żarówki retro są tak ładne, że po prostu szkoda je zasłaniać. Wystarczy je wkręcić w oprawkę z przewodem w tekstylnym oplocie – obecnie są one bardzo modne i dostępne w wielu konfiguracjach. Nie trzeba stosować żadnego klosza ani abażuru - uzyskany efekt będzie niepowtarzalny.

edison3

Takie rozwiązania mogą być jednakże stosowane w „typowych” wnętrzach, gdzie nie ma podwyższonej wilgotności. O ile w kuchni można jeszcze pomyśleć o takim rozwiązaniu, o tyle w łazience nie powinno być ono stosowane. Jedyna możliwość to osłonięcie żarówki dyskretnym przezroczystym kloszem, który szczelnie ją zamknie – należy stosować oprawy łazienkowe z kloszem i odpowiednim stopniem zabezpieczenia przeciwko wilgoci, tak zwanym IP.

edison4

Ciepłe światło żarówek retro sprawdzi się nie tylko w zabytkowych, klasycznych wnętrzach, znakomicie podkreśli klimat również nowoczesnych przestrzeni, zwłaszcza tych industrialnych i minimalistycznych. Polecam zatem zastosowanie tego typu rozwiązań w różnych częściach domu czy mieszkania, w łazience natomiast rekomenduję stosowanie opraw przeznaczonych typowo do łazienek.

Żarówki wzorowane na klasycznych żarówkach Thomasa Edisona przenoszą nas w czasy, kiedy liczyła się praca ludzkich rąk oraz „dusza”, którą przedmiot nabywał w trakcie procesu tworzenia. Życzę więc Pani, by dokładnie taki efekt uzyskała Pani w swoich wnętrzach.  

 

W tym roku postanowiliśmy z mężem ciekawie rozświetlić przestrzeń wokół domu, jednak nie wiemy, od czego zacząć. Czy oprócz lampek solarnych istnieją jakieś inne efektowne rozwiązania, które można wykorzystać w ogrodzie?

Oświetlenie zewnętrzne przeszło w ciągu ostatnich kilku lat prawdziwą „rewolucję”, jeśli chodzi o możliwości i nowe rozwiązania produktowe.

 1. Oświetlenie elewacji budynku

Poza tradycyjnymi kinkietami ściennymi montowanymi zazwyczaj przy drzwiach wejściowych do domu, nad drzwiami lub po prostu na ścianie budynku w punktach, które chcemy doświetlić

pojawiły się:

- oprawy wpuszczane w podłoże oświetlające elewację budynku od dołu,

- tzw. „wall washer” – reflektory kierunkowe podświetlające elewacje (choć te najczęściej wykorzystywane są do oświetlania budynków komercyjnych),

- wpusty ścienne mocowane w ścianie w okolicach podłoża, oświetlające powierzchnię przy domu, najczęściej chodniki lub kierunkowe oprawy naścienne.

 

2. Oświetlenie kierunkowe roślin.

Zarówno w postaci elektrycznie zasilanych wbijanych reflektorów kierunkowych, które można dowolnie rozstawić w ogrodzie i doświetlić wybrane miejsca, jak i w postaci reflektorów z bateriami słonecznymi (solarnych) nie wymagających zasilania. Bardzo polecam wszelakiego rodzaju reflektory, ponieważ pozwalają świetnie „zbudować światłem” przestrzeń w ogrodzie.

3. Oprawy najazdowe

Montowane we wszelkiego rodzaju podjazdach, ścieżkach są odporne na nacisk z góry (można po nich chodzić i jeździć). Często doskonale wykorzystywane jako oświetlenie od dołu dużych obiektów ogrodowych, na przykład drzew. Tutaj sprawdzają się idealnie, sprawiając, że nocą podświetlone drzewo zyska kształt majestatycznej rzeźby.   

 4. Drobne oprawy wpuszczane, które akcentują ścieżki i drogi. Najczęściej występują jako LEDowe punkty świetle zatopione w podłożu betonowym lub drewnianym. Wyznaczają linie ścieżek, podjazdów oraz tarasów, są dyskretne i energooszczędne. Dzięki gęstemu rozmieszczeniu doskonale dzielą przestrzeń i strefy w ogrodzie.

 5. Lampy stojące ogrodowe „stałe” – zamontowane na stałe do podłoża, w którym rozprowadzono instalację elektryczną. Wyznaczają zazwyczaj ścieżki, doświetlają tarasy i podesty, a także miejsca, w których przebywamy wieczorami.

6. Lampy grodowe mobilne – najczęściej stawiane na tarasach, ale nie tylko. Sprawdzą się też bowiem idealnie jako formy umieszczone między roślinami, ławkami, na skalniakach itd. Szczególnie warte uwagi są tutaj różnego rodzaju kule, bardzo efektownie wyglądają wśród zieleni – niczym świecące „bąble” w różnych wielkościach i kolorach.

7. Lampy solarne wbijane.

Na rynku znajdziemy je w różnych formach i kształtach, czasem nawet bardzo dowcipnych – zwierząt, owadów itd. Należy pamiętać na lampy solarne o małej mocy świecenia, które posiadają słabe baterie słoneczne i świecą nie tylko niskim natężeniem światła ale także krótkotrwale.

Podsumowując na koniec pokrótce co do możliwości rozwiązań:

Najprostszym rozwiązaniem będzie zastosowanie lamp solarnych nie wymagających doprowadzenia zasilania. Musimy mieć tu na uwadze żywotność baterii i moc świecenia produktu. W zdecydowanej większości produkty te nie oświetlą, a jedynie zaakcentują światłem.

Pośrednie rozwiązanie, nie wymagające poprowadzenia instalacji w podłożu to rozstawiane lampy przenośne i reflektory wbijane. Posiadające przewody z wtyczkami, które należy wpiąć do gniazd ogrodowych zasilających.

Ogrodowe lampy montowane na stałe do podłoża lub oprawy najazdowe, wpuszczane w podłoże itp. to rozwiązanie wymagające zaplanowanie instalacji.

Pamiętajmy zawsze o tzw. IP, czyli klasyfikacji szczelności opraw oświetleniowych. Tylko lampy z przeznaczeniem na zewnątrz są bezpieczne i mogą stosowane w ogrodzie.

Moja łazienka jest dosyć ciemna i chciałbym ją nieco rozjaśnić. Jedna lampa z trzema punktami świetlnymi znajduje się na środku sufitu, jednak z racji tego, że pomieszczenie jest wysokie, nie oświetla go wystarczająco. Poza tym nad lustrem mam zamontowane dwie żarówki LED, które niestety rzucają dość skupione światło. Czy są jakieś zasady prawidłowego oświetlania łazienki?

Łazienka to pomieszczenie o ściśle określonych funkcjach, w którym powinno się łączyć ze sobą kilka rodzajów oświetlenia:

  1. Ogólne (tego światła przede wszystkim potrzebujemy w łazience), by równomiernie oświetlało wszystkie powierzchnie bez zbędnych cieni i kontrastowych obszarów – na przykład plafoniery zamontowane w suficie.
  2. Miejscowe oświetlenie strefowe (głównie oświetlenie lustra i umywalki) – tu sprawdzą się kinkiety po obydwu stronach lustra lub nad lustrem, nad umywalką oraz punkty świetlne w suficie podwieszanym – najlepiej w okolicy wanny lub natrysku. Natomiast do oświetlenia kabiny prysznicowej i wanny wystarczy łagodne światło miejscowe.
  3. Dekoracyjne jako akcentujące elementy wnętrza – np. profile LEDowe ukryte we wnękach, szczelinach, obniżeniach sufitu, zabudowie wanny czy brodzika. Ten rodzaj oświetlenia jest nie bez znaczenia, bowiem przyjemniej jest brać relaksującą kąpiel w nastrojowym wnętrzu niż przy mocnym oświetleniu ogólnym.

W tak specyficznym wnętrzu jak łazienka występuje także problem bezpieczeństwa związany z obecnością wilgoci i narażeniem opraw na bezpośredni kontakt z wodą.

Oświetlenie ogólne w łazience

W zależności od wielkości pomieszczenia oświetlenie ogólne łazienki można zrealizować w różny sposób. W mniejszych łazienkach można zastosować jedną, umieszczoną na suficie oprawę oświetleniową typu plafoniera. W większych, o całkowicie lub częściowo obniżonym suficie, oświetlenie ogólne zapewnią oprawy punktowe (potocznie „oczka”) wbudowane w przestrzeń pomiędzy sufitem podwieszonym a stropem właściwym.

Oświetlenie miejscowe (robocze)

- lustro i umywalka

Podstawową czynnością wykonywaną w łazience jest toaleta przeprowadzana przed lustrem. Wymaga ona jasnego oświetlenia bez cieni powstających na twarzy. Światło powinno padać na osobę przeglądająca się w nim i równomiernie oświetlać jej twarz, nie zmieniając koloru. Stosowane do tego celu oprawy oświetleniowe umieszczane są zazwyczaj na wysokości wzroku człowieka. Muszą one zapewniać dobre, bezcieniowe oświetlenie i równocześnie nie mogą wywoływać olśnienia wzroku. Najlepsze rozwiązanie to dwie podłużne oprawy naścienne po obu stronach lustra.

Innym sposobem jest użycie jednej oprawy umieszczonej nad lustrem. Oświetlenie takie powinno być wyposażone w silnie rozpraszające światło osłony, klosze wykonane ze szkła lub tworzywa sztucznego. W Pani przypadku zastosowane są źródła światła kierunkowe, nie rozpraszające równomiernie światła, które jak Pani napisała „rzucają skupione światło” co powoduje powstawanie cieni i dyskomfort użytkownika.

Większe lustra mogą być oświetlane oprawami podobnymi do tych stosowanych tradycyjnie w garderobach teatralnych. Mają one postać listew okalających lustro i wyposażonych w gęsto rozmieszczone żarówki niewielkiej mocy z rozpraszającą kulistą bańką, najlepiej matową.

Bardzo ważną rolę w przypadku oświetleniu luster odgrywa barwa światła. Nasz wzrok jest najbardziej przyzwyczajony do światła tradycyjnych żarówek, które najwierniej imituje barwę światła słonecznego. Dlatego podstawowym źródłem światła w łazience są jedynie typy o wyraźnie ciepłej barwie światła.

- wanna i kabina prysznicowa

Nad wanną lub kabiną prysznicową oświetlenie jest konieczne, szczególnie gdy strefa kąpielowa jest wydzielona ścianką. Wanna i kabina prysznicowa to obszary, w których oprócz wilgoci łatwo może pojawiać się bezpośrednie narażenie urządzeń elektrycznych na bezpośredni kontakt z wodą. Jeśli projekt architektoniczny przewiduje oświetlenie bezpośrednio nad tymi obszarami, należy bezwzględnie użyć opraw umieszczonych jak najwyżej na suficie, o podwyższonym stopniu ochrony przed wnikaniem wody i obcych ciał stałych. Przydatność konkretnych typów opraw należy skonsultować z fachowcem elektrykiem.

Oświetlenie dekoracyjne

Światło może również odgrywać funkcję „kreatora wnętrza” – powiększać je optycznie, rozjaśniać, budować nastrój. By tak było, trzeba bardzo dokładnie zaplanować rodzaj oświetlenia. Sprawdzonym sposobem na ciekawe oświetlenie jest ukrycie źródła światła za osłonami – w przysłoniętym dodatkową warstwą suficie podwieszanym, we wnękach, w szafkach albo nawet w podłodze, wokół wanny czy brodzika. 

Często stosowanym oświetleniem dekoracyjnym są niewielkie oprawy przeznaczone do zabudowy. Są one montowane w obudowach wanien oraz w podłodze. Nie pełnią one w zasadzie funkcji oświetleniowych, a jedynie  dekoracyjne. Konieczność zabezpieczenia użytkownika przed porażeniem elektrycznym i wymaganie ograniczonej temperatury elementów, z którymi może mieć on bezpośredni kontakt, powodują, że rolę tą świetlnie spełniają oprawy wykorzystującą świecące diody LED jako źródła światła. Ich dodatkową zaletą jest możliwość świecenia barwnego dającego możliwość ciekawych efektów dekoracyjnych.


Instalacja elektryczna podzielona na obwody

Instalację elektryczną w łazience warto podzielić na odrębne obwody umożliwiające niezależne załączanie oświetlenia ogólnego, miejscowego i dekoracyjnego. Umożliwi to stworzenie różnych klimatów świetlnych od jasnego, pobudzającego przy porannej toalecie do bardziej stonowanego przy relaksującej kąpieli wieczornej.

Jako źródła światła we wszystkich lampach stosowanych w łazience możemy zastosować świetlówki kompaktowe lub rurowe, żarówki halogeny, lub źródła świtała LEDowe. W zależności od tego, gdzie oprawy są montowane, w jakiej strefie – czy narażonej na kontakt z wodą, czy też nie – wszystkie oprawy zastosowane w łazience powinny mieć odpowiednie zabezpieczenie, tzw. IP (w uproszczeniu – mówiące o stopniu odporności na wilgoć). Instalację oraz podłączenie oświetlenia powinien wykonać bezwzględnie wykwalifikowany elektryk zapewniając użycie odpowiednich opraw (z odpowiednim stopniem IP), podziału instalacji na obwody, oraz zabezpieczenia odpowiednimi wyłącznikami różnicowo prądowymi chroniącymi przed porażeniem.

źródło zdjęć: paulmann.pl

Pokój, w którym zazwyczaj się uczę, jest w kolorze ciemnej, intensywnej zieleni, jest mały i niezbyt ustawny -  9 m kw. na planie prostokąta. Stoi w nim wysoka meblościanka w stylu retro oraz sofa. Okno jest nieduże, wychodzi na północ, więc pomieszczenie jest dosyć ciemne, a przy lampce biurkowej męczą się oczy. Jakiego oświetlenia użyć?

Z opisu pomieszczenia, który Pani przedstawia, wynika, że nawet najlepsze oświetlenie może okazać się niewystarczające. Tak mała przestrzeń pomalowana na ciemny kolor powoduje wrażenie przytłoczenia i ciemni, więc może warto na przyszłość pomyśleć ewentualnie o zmianie kolorystyki ścian na jasną, która znacznie powiększy ten pokój.

Lampka biurkowa ma pełnić w pomieszczeniu funkcję doświetlenia miejscowego do czytania, pisania itd. Należy przyjrzeć się lampce jaką Pani posiada – tzn. rodzajowi źródła światła i jego mocy oraz barwie emitowanego światła. W skrócie rzecz ujmując, nie powinna Pani używać źródła światła w postaci świetlówek energooszczędnych lub źródeł LEDowych o zimnej barwie. Najlepiej zastosować źródło halogenowe o ciepłej barwie, a do tego jeszcze jakieś inne proste małe lampy stojące umieszczone na meblościance lub podłodze, na przykład podstawa plus abażur lub ruchoma metalowa głowa umieszczona na podstawie. Należy koniecznie zastosować w nich ciepłe źródła świata i używać ich jednocześnie z lampką na biurku. Nastąpi wówczas zupełnie inny rozkład światła w pomieszczeniu, gdyż zniwelujemy jedną miejscową plamę świetlną i półmrok w pozostałej części pomieszczenia na rzecz kilku punktów świetlnych, które „odciążą” oczy. Warte zastanowienia i może nawet najprostsze byłoby zastosowanie lampy podłogowej z możliwością ściemniania i dwoma niezależnymi halogenowymi źródłami światła. Wtedy jedno będzie świecić w górę, dając efekt odbicia z jasnego sufitu, natomiast drugie, na regulowanym ramieniu skierowane np. na biurko może służyć jako oświetlenie miejsca do pracy. Zalecam wówczas używać te 2 źródła światła jednocześnie, a jedynie regulować ściemniaczami siłę ich świecenia.

 

Ostatnio stworzyliśmy rodzinną galerię zdjęć na schodach. Niestety nie jest to dobrze doświetlone miejsce, a chcielibyśmy bardziej wyeksponować wszystkie fotografie. W jaki sposób możemy to zrobić?

Głównym zadaniem oświetlenia galerii obrazów czy zdjęć jest zbudowanie, kierowanie strumienia świetlnego, w taki sposób, by wydobyć je z „płaskiej” ściany, wyeksponować, zwrócić uwagę oglądających. Można tego dokonać na kilka sposobów, w zależności od warunków pomieszczenia (ściany i punkty doprowadzenia energii elektrycznej na ścianach, podwieszane sufity itp.) lub też możliwości zmian istniejących we wnętrzu przyłączy.

1. Zastosowanie listew przysufitowych oświetleniowych z kierunkowymi         reflektorkami (halogenowymi lub LEDowymi) o małym kącie rozsyłu światła i nakierowanie poszczególnych reflektorków na obiekty, które chcemy zaakcentować. Tutaj wystarczy jedno doprowadzenie prądu. Natomiast minusem jest to, że listwy te posiadają maksymalnie sześć punktów świetlnych, więc jeżeli zdjęć jest wiele, nie ma możliwości punktowego doświetlenia każdego z nich, jednak można skupić się na kilku dla nas najważniejszych.


    2. Użycie systemu szynowego, który można samodzielnie zbudować z elementów na zasadzie łączenia kilku szyn. Do szyn wpięte są ruchome, przesuwne reflektory. Przy jednym przyłączeniu prądowym możemy zastosować do 20 reflektorów. Istnieje duży ich wybór o rozmaitym kształcie, kącie rozsyłu, rodzaju źródła światła. Prócz tego mamy do wyboru różne długości i kolory szyn, łączników między nimi, elementów zmiany kierunku biegu szyny.

    3. Zastosowanie gotowego zestawu systemu linkowego lub zbudowanie własnego, w którym rozciągamy linki przymocowane do specjalnych elementów podtrzymujących. Do wspomnianych linek wpinamy reflektorki kierunkowe, ustawiając je w taki sposób, by oświetlały nasze fotografie. 

    4. Jeżeli mamy możliwość doprowadzenia w ścianie przewodów zasilających, możemy zastosować specjalne kinkiety ścienne. Potocznie zwane są „galeriami” i mają postać długich i płaskich, przyściennych form kierujących światło w dół na wybrany obiekt. Istnieją różne ich rodzaje: żarówkowe, halogenowe, LEDowe, ze świetlówką liniową.

    5. W sytuacji, gdy w pomieszczeniu znajduje się obniżony sufit, możemy zamontować specjalne, bardzo dyskretne kierunkowe spoty. Wspomniane źródła światła są regulowane i posiadają mały kąt rozsyłu. W ten sposób doświetlimy każdy z punktów na ścianie, na którym nam zależy.

    6. Zastosować specjalny system do oświetlania obrazów i fotografii o nazwie ULINE który możemy „uszyć na miarę”. Składa się z różnych modułów i oświetlaczy. Polega to na zamontowaniu na ścianach specjalnych szyn, do których wpina się oświetlenie wystające na wysięgnikach i świecące w dół. Do szyn należy doprowadzić zasilanie, a na specjalnych linkach zawiesza się obraz lub fotografię.


Jak widać na przedstawionych powyżej wariantach, jeśli chodzi o doświetlenie naszej galerii, możemy wybierać spośród wielu rozwiązań. Wszystko zależy od pomieszczenia, w którym chcemy oświetlić nasze zdjęcia, warunków elektrycznych i oczywiście naszej kreatywności :)

 

źródło zdjęć: paulmann.pl

Chciałabym odświeżyć wygląd przedpokoju i nieco go rozjaśnić. Na razie zamówiłam dużą szafę z jasnymi bokami i skrzydłami przesuwnymi pokrytymi w całości lustrami, która zostanie ustawiona w dosyć dużej wnęce. Problemem jest tylko słabe oświetlenie przedpokoju – jest długi i wąski, więc dociera tam niewiele światła dziennego z dwóch pokojów. Do tej pory znajdowały się tam dwie lampy z dwoma żarówkami, jednak dawały małą ilość światła. Czy w takim wąskim, długim przejściu można zaplanować jakąś ciekawą kompozycję oświetlenia, tylko bez większych przeróbek instalacji?

Szanowna Pani!

Oświetlenie długiego i wąskiego pomieszczenia (w tym przypadku przedpokoju, o którym Pani pisze) to dość częsty problem wielu mieszkań dysponujących przejściami, korytarzami czy wnękami. Trudno mi wypowiedzieć się na temat dotychczasowego oświetlenia, które było u Pani zastosowane – nie wiem, czy były to pojedyncze lampy wiszące (z bardziej lub mniej otwartym kloszem, w większym lub mniejszym stopniu przysłaniającym źródło światła), czy klosz był transparentny czy też w jakimś kolorze, a może z materiału kierunkującego tylko światło w dół, na jakiej wysokości było źródło światła, może wreszcie były to po prostu przysufitowe plafony. Pozostaje jeszcze kwestia źródeł światła, które były użyte (standardowe, halogenowe czy może energooszczędne lub ledowe) To wszystko ma bardzo duże znaczenie.

Wychodząc naprzeciw problemowi, jaki Pani napotyka, proponowałbym Pani przysufitowe rozwiązania reflektorowe. Możemy tutaj zastosować właściwie trzy typy produktów. Dwa zaproponowane poniżej rozwiązania nie będą wymagały zmian w instalacji – czyli przesunięcia punktów doprowadzających prąd. W przypadku trzeciego można pomyśleć o zlikwidowaniu jednego punktu świetlnego przez ukrycie go po prostu w suficie i zaszpachlowanie oczywiście po uprzednim odłączeniu w puszce rozdzielczej doprowadzenia prądu do tego punktu.


  1. Listwy halogenowe – GU10 – QR 111, LED

Praktycznie najtańsze i najpopularniejsze rozwiązanie polegające na tym, że do sufitu mocuje się podłużną listwę (w Pani przypadku dwie), na których znajduje się kilka (od dwóch do nawet sześciu lub więcej) regulowanych punktów świetlnych – reflektorków. Mogą tu być zastosowane tzw. halogenowe źródła światła GU10, ale także halogenowe QR111 – gdzie żarówka jest nieco osłonięta, a efekt oświetlenia uzyskiwany przez odbicie od szerokiego lustra reflektora aż po źródła światła LED. Sklepy oferują bardzo duży wybór tego typu produktów w cenach już od kilkudziesięciu złotych. Przykłady takich produktów na zdjęciach poniżej:


  1. Plafony halogenowe – G9 lub QR 111, LED

To rozwiązanie polega na tym, że zamiast wyżej wspomnianych podłużnych listew z reflektorkami na suficie montuje się proste podłużne formy. W nich znajdują się regulowane wychylne reflektory, najczęściej ze źródłem światła halogenowym QR111, G9 lub LED. Takie rozwiązanie to wydatek od ok. 200 zł, jednakże wygląda bardzo efektownie i polecam je szczególnie do prostych, nowoczesnych wnętrz. Przykład produktu poniżej:


  1. System szynowy – HALOGEN LUB LED

W tym przypadku należałoby się pozbyć jednego z przewodów obecnie wychodzących w Pani korytarzu z sufitu , natomiast do drugiego przyłączyć szynę przymocowaną bezpośrednio do sufitu, do której wpina się reflektorki przesuwające się po tej szynie. To najlepsze rozwiązanie, bowiem nie dość, że bardzo atrakcyjne wizualnie, to jeszcze może być „skrojone na miarę” – szyny dobiera się w zależności od długości pomieszczenia. Są one dostępne w wielu odcinkach aż po długość 2 mb. Można je łączyć w dłuższe odcinki, do tego jest dostępnych wiele reflektorków, które można dobrać do stylu wnętrza i w zależności od własnego gustu, a wpięte w szynę reflektory można dowolnie regulować i doświetlać wybrane przez siebie punkty pomieszczenia. Tutaj reflektory mogą być zarówno halogenowe, jak i LEDowe. To niestety najdroższe rozwiązanie – od kilkuset do nawet kliku tysięcy zł w zależności od długości pomieszczenia, wybranych reflektorków i podzespołów łączących. Przykłady produktów poniżej:


Podsumowując: proponuję zastosować podłużne produkty przysufitowe z kilkoma regulowanymi punktami świetlnymi, które można kierunkować w różne punkty pomieszczenia – zarówno prosto w dół (na podłogę) jak i na ściany, dobrać je w zależności od stylistyki Pani wnętrza i możliwości budżetowych.

Urządzamy pokój dziecka i nie wiemy, jakie oświetlenie zastosować. Wiemy tylko, że nie może być zbyt mocne i rażące. Czy są jeszcze jakieś zasady, którymi powinniśmy się kierować?

Pokój dziecka to swoiste królestwo naszego malucha. Tak jak w przypadku innych elementów składowych – mebli czy sprzętów, trzeba również mądrze zaplanować i dobrać oświetlenie. Ten pokój spełnia różne funkcje – jest sypialnią, bawialnią i miejscem do nauki jednocześnie. Do tych funkcji powinno być również dostosowane oświetlenie pokoju dziecięcego. Ważne jest też, o jakim wieku dziecka mówimy – czy to kilkumiesięczny maluch czy kilkuletni lub kilkunastoletni osobnik :)


Planując oświetlenie pokoju dziecięcego warto kierować się następującymi zasadami:

1. Należy zainstalować kilka źródeł światła – rozproszone przy suficie, a punktowe tam, gdzie dziecko przewijamy, pielęgnujemy i gdzie wykazuje ono aktywność.

2. Źródła światła punktowe (np. reflektorki) umieszczamy z boku, tak aby nie świeciło ono wprost w oczy. Możemy umiejscowić je na przykład na ścianie, aby światło rozchodziło się po niej i podkreślało jej fakturę.

3. Wiele dzieci boi się ciemności – pomyślmy o lampce, która delikatnie oświetli pokój, a równocześnie nie będzie zaburzała snu.

4. Zadbajmy o dobre oświetlenie podłogi. Ma ono szczególne znaczenie, gdy dziecko spędza większość czasu, bawiąc się lub ucząc na podłodze. Pomocne będą punkty świetlne zainstalowane tuż przy posadzce i lampy stojące z oprawami dającymi światło kierunkowe.


STREFY OŚWIETLENIA W POKOJU DZIECKA

1. Oświetlenie sufitowe

Oświetlenie ogólne to podstawa w pokoju dziecka. Najczęściej w pokojach dziecięcych stosuje się lampy sufitowe lub reflektorki na szynie. Oczywiście i jedne, i drugie są dostępne z dziecięcymi motywami. Zaletą reflektorków jest to, że strumień światła możesz nakierować w dowolne miejsce i oświetlić na przykład obraz dziecka na ścianie. Ważne, by nie kierować reflektorków na wprost, tak by nie oślepiać przebywającego w pokoju dziecka.


2. Oświetlenie przy biurku

Dziecko w wieku szkolnym musi mieć również dodatkowo oświetlone miejsce nauki, a przedszkolak miejsce przygotowywania rysunków i wykonywania innych prac plastycznych. Źródło światła powinno znajdować się z lewej strony, jeśli dziecko jest praworęczne i z prawej strony, gdy dziecko jest leworęczne – tak żeby ręka nie zasłaniała światła.


3.Oświetlenie przy łóżku dziecka

Ważne jest również oświetlenie przy łóżku. Nocna lampka jest niezbędna, jeśli czytasz dziecku na dobranoc bajki. W przypadku najmłodszych dzieci przydatne może być również światełko, które w nocy zapewni poczucie bezpieczeństwa. Takie światełka ścienne mają różne kształty i kolory, są energooszczędne, bezpieczne, nie nagrzewają się i można je pozostawić włączone przez cała noc.


Na końcu praktyczne porady:

  1. Na rynku dostępnych jest bardzo wiele produktów oświetleniowych z motywami dziecięcymi w przeróżnych kształtach i kolorach. Wybierając te produkty pamiętajmy, że dziecko rośnie i może wkrótce się okazać, że oświetlenie jest „zbyt dziecinne” – wybierajmy więc bardziej praktyczne i uniwersalne rozwiązania.
  2. Kupując lampki stojące czy biurkowe zwracajmy uwagę na ich zabezpieczenie przed dotknięciem przez dziecko elementu świecącego, by uniknąć ryzyka oparzenia czy porażenia. Warto zainwestować w droższe produkty, posiadające właśnie takie zabezpieczenia.

Chcielibyśmy użyć wiszących lamp w sypialni, ale nie wiemy, w których miejscach je umieścić? Czy tylko na środku pokoju, czy może lepiej nad łóżkiem?

Oprawy wiszące w sypialni należy zaplanować w taki sposób, aby pełniły funkcje zarówno dekoracyjne, jak i praktyczne. Lampa zawieszona nad łóżkiem może stanowić przeszkodę choćby w codziennych czynnościach związanych z jego ścieleniem. Poza tym taka lampa nie jest funkcjonalna, ponieważ będzie nas oślepiać, gdy będziemy leżeć w łóżku. W tym przypadku jeśli chcemy posiadać górne oświetlenie, skłaniałbym się raczej ku takiemu, które znajduje się na środku sypialni, a nie tuż nad łóżkiem.

Jeżeli mówimy o oświetleniu wiszącym w sypialni, warto rozważyć przypadek lamp wiszących przy łóżku. Po każdej stronie łóżka u jego wezgłowia umieszczone są dwie lampy wiszące ze strumieniem światła skierowanym bardziej w dół i wyłącznikami w ścianie. Dzięki temu łatwo możemy włączyć i wyłączyć taką lampkę, nie wstając z łóżka. Lampy wiszące w tym przypadku stanowią przyłóżkowe oświetlenie funkcjonalne do czytania. Słabą stroną takiego rozwiązania jest fakt, że gdybyśmy wpadli na pomysł przemeblowania sypialni i przeniesienia łóżka w inne miejsce, musimy zmienić także umiejscowienie oświetlenia.

Podsumowując – w sypialni potrzebujemy zarówno oświetlenia górnego, jak i miejscowego. Warto umieścić jedną lampę wiszącą lub przysufitowy plafon na środku pomieszczenia, a do tego przy łóżku kinkiety regulowane, lampy stojące lub zwisy. Każde z tych rozwiązań powinno posiadać dogodnie umiejscowiony wyłącznik i możliwość kierunkowania światła na przykład podczas czytania. Jeżeli mamy w sypialni szafę lub garderobę, powinniśmy też zaplanować dodatkowo oświetlenie tego miejsca.

Obecnie znajduję w sklepach dużo lamp kryształowych albo z elementami przypominającymi kryształy. Jak rozpoznać, czy kryształy są szlachetne? czy takie lampy są trudne w utrzymaniu? Bardzo podoba mi się ten styl, ale obawiam się, że będą się niszczyć, zachodzić mgłą pod wpływem ciepła żarówek. Co Państwo radzicie w tej sprawie? 

Trend związany z lampami kryształowymi funkcjonuje na rynku już kilka lat i wciąż jest bardzo popularny. Sklepy i salony oświetleniowe oferują bardzo duży wybór produktów zarówno w postaci klasycznych żyrandoli, jak i bardzo nowoczesnych form. Wykonane są z kryształów lub z ich imitacji – szkła albo tworzywa (akrylu, „plastiku”). Trzeba więc zwrócić uwagę, z czego dana lampa jest wykonana. 

Kryształ (szkło kryształowe) to bezbarwna i przezroczysta odmiana szkła stosowana do wyrobu przedmiotów dekoracyjnych zawierająca pewną ilość ołowiu wprowadzonego w postaci tlenków. Najprościej więc mówiąc kryształ to nic innego jak szkło (zwane też potocznie szkłem kryształowym, o pewnej zawartości ołowiu).

Rozróżniamy kilka rodzajów kryształu. Najbardziej popularna klasyfikacja używana wśród producentów podana jest poniżej. Jak widać, jakość kryształu uwarunkowana jest zawartością ołowiu. Należy pamiętać, że im więcej ołowiu, tym jakość kryształu jest wyższa, a efekt rozproszenia światła lepszy. Oczywiście ma to przełożenie na cenę produktu. Kryształy jakości K12 – porównywane z jakością kryształów egipskich – są najdroższe.

K5 – zawartość ołowiu w szkle ~3-5%

K9 – zawartość ołowiu w szkle ~15-18%

K12 – zawartość ołowiu w szkle ~28-30%

Znane wszystkim kryształy Swarovskiego zawierają w granicach 32% ołowiu w szkle. Z odpowiednim poziomem jakości kryształu związana jest cena, która wynika z ilości zawartego ołowiu w szkle, a co za tym idzie efektem świetlnym – kryształy najwyższej jakości dają najlepszy efekt rozpraszania światła. Wówczas kryształ mieni się różnymi kolorami tęczy – tak je rozpoznajemy. Im więcej kolorów tęczy widzianych gołym okiem, tym jakość kryształu jest wyższa.

Jak czyścić kryształ? Na rynku dostępne są różne środki, którymi można spryskać elementy kryształowe i odczekać. Dzięki temu prostemu zabiegowi nasze kryształy nabiorą blasku. Zazwyczaj poza spryskaniem go specjalnym środkiem, zaleca się przetarcie suchą szmatką. Wymaga to nieco pracy, ale kryształ odwdzięczy się blaskiem i feerią kolorów.

Jeżeli zasobność portfela na to pozwala, zdecydowanie, polecam lampy kryształowe. Po pierwsze dla samego efektu świetlnego, który daje kryształ. Żadna imitacja z tworzywa czy zwykłego szkła nie mieni się kolorami, dając tym samym efekt niesamowitego rozproszenia światła. Po drugie imitacje kryształu bardzo szybko się „starzeją” – elementy plastikowe czy szklane, które mają zastępować kryształ, mogą matowieć, szarzeć itd. W przypadku kryształu nie musi się Pani tego obawiać. Jeśli ceni sobie Pani wysoką jakość, zdecydowanie polecam lampy kryształowe, które oprócz efektu świetlnego w postaci mieniących się kolorowych kryształków, nadadzą Pani wnętrzu niepowtarzalnego nastroju i wyjątkowego charakteru.

Czy do jednego pokoju muszę kupować lampy z tej samej serii? Czy lampy o różnych stylach można łączyć w jednym wnętrzu?

To zależy od kilku czynników:

- wielkości wnętrza,

- ilości elementów we wnętrzu i ich dekoracyjności, „stopnia dominowania” we wnętrzu,

- stylu wnętrza,

- wreszcie upodobań właściciela.

Osobiście jestem zwolennikiem łączenia lamp o różnych stylach lub z różnych serii w jednym wnętrzu, ale warunek jest taki, żeby „nie przesadzić”. Warto, by jedna lampa „grała główne skrzypce”, a inne były tylko dopełnieniem – na przykład ozdobny żyrandol czy jakaś duża przestrzenna lampa wisząca jako główny element wnętrza. Wówczas lampy stojące czy podłogowe, kinkiety, jakieś dodatkowe oświetlenie sufitowe – np. oprawy stropowe – powinny być proste, nie dominujące wnętrza. W pomieszczeniach, w których jest wiele elementów dekoracyjnych, np. obrazy, tapeta, meble, bibeloty, wprowadzanie lamp w różnych stylach może spowodować „przeładowanie wnętrza” i ogólny chaos stylistyczny. Dlatego tutaj warto, by oświetlenie było wręcz nie rzucającym się w oczy elementem wnętrza, a jedynie wydobywającym poprzez światło walory innych elementów i dekoracji. We wnętrzach bardzo charakterystycznych, np. bardzo klasycznych, „pałacowych”, nie powinno się stosować produktów w innym stylu. Natomiast we wnętrzach współczesnych bardzo dobrze sprawdza się zestawienie np. kryształowy żyrandol jako „pierwszy plan”, a do tego techniczne oprawy stropowe czy systemy szynowe oświetlające pozostałe elementy.  Nie ma niczego złego w zastosowaniu w jednym wnętrzu lamp z tej samej serii, ale to najlepiej sprawdza się w sytuacji gdy, to wnętrze samo w sobie jest „bogate” i nie wymaga już wprowadzania kolejnych elementów stylistycznych. Ostatecznie, jak zawsze, wszystko zależy od upodobań właściciela wnętrza. 

Ważne, by on się tam dobrze czuł i by to wnętrze było odzwierciedleniem jego gustu. Jak widać, temat jest dość obszerny, zależy od wielu czynników i tak naprawdę najlepiej odnosić się do konkretnych wnętrz, a nie mówić ogólnie.

Czy można całkowicie zrezygnować z głównego oświetlenia górnego na rzecz oświetlenia bocznego i dolnego? Jeśli tak, to jak to zrobić?

Nie zalecam całkowitej rezygnacji z oświetlenia górnego, a bardziej skłoniłbym się tutaj na aspekcie, jak ewentualnie to górne oświetlenie „ukryć”, „zatopić we wnętrzu”. Powód jest bardzo prosty – górne oświetlenie, poza dekoracyjnością (jeżeli oczywiście tylko chcemy by takie było), powinno pełnić funkcje jak najbardziej praktyczne, czyli doświetlenia powierzchni poziomych i płaskich z góry. Nie polecam rezygnacji z oświetlenia nad stołem czy blatem roboczym, ale już na przykład w salonie można pokusić się na zastosowanie w obniżonym suficie opraw stropowych (popularnie zwanych „oczkami”), np. w kolorze białym sufitu, które „wtopią” się w całą powierzchnię sufitu i będą używane tylko do celów praktycznych (np. podczas sprzątania, gdy potrzebujemy dużo świata). Do codziennego oświetlenia będziemy natomiast używać innych produktów – lamp podłogowych, lamp stojących, biurkowych, kinkietów, które świetnie „zbudują nastrój” we wnętrzu. Dadzą bowiem miejscowe rozproszone lub skupione plamy świetlne, rozmieszczone w różnych częściach pomieszczenia, kształtując przyjemne ciepło różnych kącików tego wnętrza. Decydując się na wspomniany wcześniej obniżony sufit i oprawy stropowe można go nieco dystansowo odsunąć od ściany, a po jego brzegach zastosować taśmy LED, ukryte w tym suficie, które sprawią, że światło wręcz będzie się „sączyć” po ścianie. Przy braku widocznego, „wiszącego” lub „wystającego” z sufitu oświetlenia górnego można zastosować bardzo od pewnego czasu modne lampy podłogowe z kategorii „MEGA”, czyli duże formy na wysięgniku, które oświetlają stół lub miejsce do czytania na kanapie.

Jak oświetlić taras? Na wiosnę planujemy zainstalować jakieś lampki na tarasie, ale kompletnie nie wiemy, jakie powinniśmy wybrać. Jak rozplanował oświetlenie tarasu i jak mocne powinno być?

Do oświetlenia tarasu trzeba podejść tak, jak do planowania oświetlenia we wnętrzu. Warto pomyśleć tutaj o jakimś oświetleniu górnym, jeśli jest taka możliwość, a następnie o doświetleniach miejscowych. W tym przypadku mamy ogromne możliwości, począwszy od zasilanych elektrycznie lamp ogrodowych mocowanych do podłoża poprzez kierunkowe wbijane reflektory podświetlające, np. zieleń, aż po dekoracyjne rozwiązania solarne pełniące funkcje akcentujące. Bardzo ciekawe są rozwiązania wpuszczane w podłoże i w ściany – jeżeli tylko jest taka możliwość – bardzo polecam. Zamontowane w ścianie oprawy miejscowo doświetlą np. stopień i spełnią ty samym rolę oświetlenia bezpieczeństwa. Także wpuszczane w podłoże, małe świecące w górę ledowe oprawy wydobędą piękno z podświetlonej ściany, rośliny lub po prostu oznaczą teren granicy tarasu. W ostatnich latach pojawiły się również bardzo ciekawe rozwiązania „mobilne”, czyli stojące lampy przenośne wzorowane na lampach wewnętrznych, które można postawić niczym lampę przy kanapie. Trzeba rozplanować punkty świetlne w zależności od tego, jakie funkcje ma spełniać taras - czy będzie tam np. stół, przy którym zasiądziemy w letni wieczór, czy tylko hamak i kanapa wypoczynkowa. Planując oświetlenie tarasu czy ogólnie oświetlenie zewnętrzne, możemy stosować tylko oprawy przystosowane do umieszczenia na zewnątrz z odpowiednim stopniem ochrony przed wodą i pyłem, tzw. IP. W przeciwnym razie narażamy się na niebezpieczeństwo porażenia, a lampę na zniszczenie.

Karolina Strzelczyk

Dyplomowany architekt wnętrz, właścicielka Pracowni Projektowania i Aranżacji Wnętrz Carolineart we Wrocławiu. Specjalizuje się w kompleksowym projektowaniu wnętrz prywatnych oraz wnętrz użyteczności publicznej, kładąc duży nacisk na funkcjonalność pomieszczeń. Autorka wielu publikacji o tematyce wnętrzarskiej. Projektuje wnętrza dla klientów w Polsce oraz Wielkiej Brytanii.

www.carolineart.pl

 

www.carolinear

Chciałabym urządzić sypialnię w stylu glamour z małym kącikiem kosmetycznym. Jakie kolory powinnam zastosować, aby sypialnia nie była zbyt kobieca? Pomieszczenie dzielę z mężem, chciałabym, żeby jemu również się spodobało.

Styl glamour to klasyka w nowoczesnym wydaniu. Połączenie współczesnego designu z barokowymi formami mebli. Charakterystyczne dla tego stylu mocne akcenty kolorystyczne w postaci różu oraz fioletu współgrają z błyszczącymi i lśniącymi tkaninami. Pamiętajmy jednak, że nadmiar intensywnych kolorów we wnętrzu bywa męczący. Aby nieco uspokoić wnętrze w stylu glamour i stworzyć sypialnię, która będzie nie tylko modna ale również stanie się miejscem relaksu po ciężkim dniu, zastosujmy nieco bardziej stonowaną kolorystykę w postaci bieli oraz szarości, którą możemy przełamać dodatkami w kolorze czarnym, który nada wnętrzu trochę męskiego charakteru. Nie zapominajmy jednak o dekoracyjności stylu glamour. Meble oraz dodatki w kolorze srebra lub złota, mieniące się oraz połyskujące tkaniny to cechy charakterystyczne stylu będącego synonimem luksusu i bogactwa.

Ostatnio bardzo modne stały się stoły i stoliki stworzone z europalet. Bardzo chciałabym wykonać taki do swojego salonu, ale kompletnie nie wiem jak się do tego zabrać. Czy istnieją jakieś gotowe „przepisy”? Czy europalety trzeba najpierw cyklinować lub olejować czy można użyć takich „surowych”?

 

Meble z palet stały się ostatnimi czasy bardzo modnym elementem wyposażenia wnętrz. Ich niewątpliwą zaletą jest niska cena (wahająca się w zależności od rozmiaru pomiędzy 10 a 40 zł za sztukę). Drewniane palety, z których chcemy wykonać meble, nie muszą być nowe. Z łatwością znajdziemy je w skupach lub wyszukamy na serwisach aukcyjnych. Dostępne są w kilku rozmiarach. Najbardziej popularne są tzw. europalety o wymiarach 1200 x 800 x 144 mm. Do wyboru mamy również rozmiar 800 x 600 x 144 mm lub znacznie większe – 1200 x 1200 x 144 mm. Najczęściej z palet drewnianych wykonuje się stelaże łóżek, sofy bądź stoliki kawowe. Surowe palety czyścimy, suszymy oraz usuwamy największe nierówności i gwoździe. Następnie wygładzamy paletę szlifierką lub papierem ściernym. Kolejnym krokiem będzie pozbycie się pyłu za pomocą szczotki. Jeśli podoba się nam efekt naturalnego drewna, najlepiej sprawdzi się transparentna farba do drewna. W momencie kiedy chcemy nadać meblowi kolor możemy użyć bejcy lub specjalnego lakieru do drewna. Wykonując stolik kawowy nie zapomnijmy przykręcić kółek oraz przykryć go taflą szkła, które nada mu eleganckiego wyglądu.

Pomagam w remoncie mieszkania moich rodziców w wieku 60+. Obecnie wybieramy kolor ścian do sypialni (z prostymi sosnowymi meblami) i salonu (w której znajduje się ciemnobrązowa kanapa oraz meblościanka w szarym kolorze). Zastanawiam się jak dobrać kolory do tych pomieszczeń, żeby nieco je ożywić oraz rozjaśnić – szczególnie salon? Czy wiek wpływa na wybór kolorów we wnętrzu?

Dobór kolorów we wnętrzu to sprawa bardzo indywidualna, zależna od preferencji domowników, usytuowania mieszkania względem stron świata oraz często także od zmieniającej się mody dotyczącej aranżacji wnętrz. Aktualnie królują wszechobecna biel i szarość, które jednak nie zawsze znajdują swoich zwolenników wśród osób starszych, ponieważ często tego typu aranżacje nie dają wrażenia przytulności w pomieszczeniu. Częściej decydują się na nie osoby młode kierujące się aktualnymi trendami przy aranżacji mieszkań oraz chcące odejść od beżowo-brązowej kolorystyki wnętrz tak często stosowanej w naszych mieszkaniach jeszcze kilka lat temu, a aktualnie nie zawsze docenianej przez architektów . Dla osób starszych polecałabym właśnie ten kierunek. Jasnokremowa kolorystyka wprowadzi do wnętrza wrażenie spokoju i równowagi, dodatkowo rozjaśni i rozświetli wnętrze oraz idealnie skomponuje się z ciemnobrązową kanapą oraz meblościanką. Ciekawy efekt da zestawienie ze sobą różnych odcieni beżu i brązu, dzięki czemu wnętrze nabierze elegancji i nie będzie wydawało się mdłe. Dla nieco odważniejszych polecam wprowadzić do aranżacji dodatkowy kolor np. zieleń, która idealnie skomponuje się z różnego rodzaju kolorami ziemi oraz ożywi wnętrze.

W pokoju mojego pięcioletniego synka zawsze panuje bałagan. Pokój dziecka jest mały, a zabawek sporo, dlatego ciężko jest mi zapanować nad utrzymaniem porządku. Jak zorganizować zabawki, by nie zagracały pokoju?

Projektując pokój dziecka często nie zdajemy sobie sprawy jak wiele funkcji pomieszczenie to musi spełniać, będąc jednocześnie jednym z mniejszych pomieszczeń w domu. Dlatego tak ważne jest, aby dokładnie przemyśleć jego rozkład i możliwie jak najlepiej zagospodarować przestrzeń. Pokój dziecka to jednocześnie sypialnia, miejsce do nauki, zabawy, pomieszczenie do przyjmowania gości oraz przestrzeń do przechowywania ubrań oraz zabawek. Należy pamiętać o tym, aby pokój dziecka zmieniał się wraz z jego rozwojem i dostosowywał do nowych potrzeb. Częstym problemem jest bałagan wynikający z posiadania zbyt dużej ilości zabawek, które nie mają swojego miejsca. Najważniejszą rzeczą jest, aby przy wyposażaniu pokoju w meble do przechowywania unikać otwartych regałów, które sprzyjają powstawaniu bałaganu. Dobrym rozwiązaniem są zamykane wysokie regały i komody, w których możemy umieścić ubrania oraz zabawki. Dodatkowe rzeczy możemy również schować do zamykanych koszy, skrzyń oraz puf, które mogą pełnić jednocześnie funkcję schowka oraz siedziska. Dobrym pomysłem na optyczne wprowadzenie ładu i porządku w pokoju dziecka jest zakup mebli o prostych formach i neutralnych barwach. Zaszaleć możemy w dodatkach, wprowadzając mocny akcent koloru, który dziecko lubi, aby ożywić wnętrze.

W mieszkaniu mam mały, wąski przedpokój. Czy w takim pomieszczeniu można zastosować tapetę na ścianie? Jaki wzór wybrać, żeby nie przytłoczyć przedpokoju?

Projektując wnętrza o małych powierzchniach musimy pamiętać o kilku ważnych zasadach. Dzięki temu unikniemy błędów, których naprawienie w późniejszym czasie może okazać się trudne. Proporcje małego i wąskiego pomieszczenia można korygować za pomocą kolorów, oświetlenia oraz wyposażenia. Najczęściej na podłogi oraz ściany wybieramy materiały jasne, rozświetlające. Może to być pastelowa farba lateksowa lub ceramiczna, dzięki której ściany w przedpokoju będą chronione przed zabrudzeniem i łatwe do wyczyszczenia. Kolejną opcją jest tapeta. Najlepsza będzie winylowa, która również uchroni ściany przed zabrudzeniem. Na rynku dostępne są tapety o wielu wzorach i kolorach. Nieco droższą, ale bardzo efektowną opcją jest wykańczanie ścian drewnem lub kamieniem. Projektując mały przedpokój postarajmy się, aby uspokoić wnętrze dzięki zastosowaniu tapety o prostym wzorze. Pamiętajmy również o tym, że aby optycznie poszerzyć pomieszczenie, stosujemy poziome motywy – np. pasy. Natomiast jeśli mamy do czynienia z małym i wąskim przedpokojem, krótszą ze ścian możemy wykończyć ciemniejszą farbą lub tapetą. Wtedy optycznie skorygujemy proporcje pomieszczenia. Należy również wspomnieć o kilku ważnych elementach, które na pewno pomogą nam w tworzeniu przyjaznego wnętrza o niedużych rozmiarach. Są to m.in. lustra, które w małych pomieszczeniach potrafią zdziałać cuda. Duże lustro montowane od podłogi do sufitu sprawi, że nasze wnętrze wyda się dużo większe niż jest w rzeczywistości. Kolejną ważną rzeczą jest oświetlenie. Tylko równomiernie doświetlone pomieszczenie wyda nam się większe. Oprócz głównego źródła światła możemy zastosować również reflektory punktowe oraz paski LED, które pomogą nam doświetlić pomieszczenie. Ważną rzeczą jest również stosowanie przeszklonych drzwi do sąsiednich pokoi, dzięki czemu nasz przedpokój wypełni się naturalnym światłem. Na koniec warto również wspomnieć o oszczędnym dekorowaniu małych pomieszczeń, aby niepotrzebnie ich nie zagracać i nie powodować wrażenia bałaganu.

Mam w mieszkaniu otwarty salon o powierzchni 20 metrów kwadratowych. Chciałabym w nim urządzić zarówno miejsce do jedzenia, jak i do oglądania telewizji. Czy można wydzielić te dwie strefy w jakiś estetyczny, ciekawy sposób? Ostatnio zastanawiałam się nad ustawieniem parawanu, czy to dobry pomysł?

Nowoczesna architektura wnętrz charakteryzuje się otwarciem strefy dziennej. Jest to dobre rozwiązanie przede wszystkim w przypadku mieszkań o małym metrażu. Aktualne trendy w aranżacji wnętrz dostarczają nam dużo nowych pomysłów na umowne wydzielenie stref w naszych mieszkaniach oraz domach. Coraz częściej odchodzi się od dzielenia przestrzeni ścianami. Modne stało się łączenie pomieszczeń takich jak kuchnia, jadalnia oraz salon. Dzięki temu zyskujemy większą strefę dzienną, co sprzyja integracji domowników. W zależności od powierzchni naszej strefy dziennej możemy wydzielić jej poszczególne funkcje na kilka sposobów. Najprostszym z nich jest ustawienie stołu na granicy kuchni lub jadalni oraz salonu. Dzięki temu powstaje czytelny podział na strefy spełniające różne funkcje. Kolejnym pomysłem na odgrodzenie strefy kuchennej od części wypoczynkowej jest wyspa kuchenna. Rozwiązanie to jest polecane do większych wnętrz, gdyż zabiera nam sporo miejsca. Przestrzeń możemy dzielić również za pomocą przegród. W grę wchodzą przegrody niskie, takie jak komody, kredensy, stoliki, oraz przegrody wysokie, między innymi panele pełne lub ażurowe. Przegrody wysokie to ciekawe rozwiązanie, które może posłużyć również jako element dekoracyjny naszego mieszkania. Montowane są od podłogi do sufitu. Najczęściej jest to płyta MDF przygotowywana na wymiar – pełna lub z wyciętymi otworami o dowolnym kształcie, który sobie wymyślimy. Zastosowanie przegrody ażurowej sprawi, że każda część pomieszczenia będzie dobrze doświetlona, ponieważ element ten wygląda lekko i przepuszcza promienie słoneczne, nie zaciemniając niepotrzebnie części wnętrza.

Jaka podłoga najlepiej nadaje się do jadalni? Chodzi mi o taką, która z jednej strony nie porysuje się i nie zniszczy zbyt szybko, a z drugiej – żeby była dosyć ciepła i tworzyła przytulny klimat.

Płytki ceramiczne są obecnie najczęściej stosowanym materiałem do wykańczania podłóg w kuchniach i jadalniach, między innymi dlatego, że są materiałem  trwałym, odpornym na zabrudzenia oraz zarysowania. Nie dodają jednak wnętrzu przytulności. Wybierając materiał na podłogę do jadalni odradzałabym stosowanie naturalnych desek drewnianych olejowanych, które prezentują się bardzo efektownie, natomiast bardzo mocno chłoną różnego rodzaju zabrudzenia oraz wodę. Na podłogę polecałabym natomiast mało jeszcze znane, ale bardzo wytrzymałe podłogi winylowe. Wyglądem przypominają panele drewniane, są jednak o wiele trwalsze i odporniejsze na uszkodzenia od zwykłych paneli. Nie straszne im zaplamienie oraz woda. Doskonale tłumią również odgłosy kroków oraz mają podwyższoną odporność na uderzenia. Są ciepłe w dotyku, co podnosi komfort ich użytkowania. Panele są w 100% antystatyczne – na ich powierzchni nie gromadzą się ładunki elektryczne oraz kurz. Dostępne są w wielu wzorach i kolorach: imitują strukturę drewna, skóry, kamienia, do złudzenia przypominając naturalne materiały. 

Mamy 36 m kw. mieszkanka. Małe, ale własne. W tym pokój ma 3,5 m x 5 m. Na ścianie krótszej ścianie jest wejście do pokoju, a na ścianie naprzeciw jest okno i wejście na balkon. Wymyśliłam, aby w połowie tych 5 m postawić taką ściankę działową, może wykonaną z półek i otrzymać dzięki temu dwa pokoje :) Czy tak się robi? Czy to raczej niedobry pomysł? W jednej części byłoby łóżko, a w drugiej mała kanapa, stolik i telewizor.

Salon w kawalerce może spełniać nie tylko funkcję pokoju dziennego, ale czasem również sypialni. Jeśli zamierzamy połączyć w naszym wnętrzu obie te funkcje, należałoby zastanowić się, czy dysponujemy taką przestrzenią, aby nie zagracić pomieszczenia zbyt dużą ilością mebli. Przy wymiarach salonu 3,5 m x 5 m mamy kilka opcji do wyboru. Najlepszym rozwiązaniem byłoby łóżko chowane w zabudowanej szafie. Dzięki temu w ciągu dnia łóżko pozostaje złożone i mamy większą przestrzeń do poruszania się. Możemy wtedy wstawić do salonu stół lub dodatkową komodę albo większą sofę. Natomiast wieczorem łóżko rozkładamy jednym ruchem ręki, pociągając uchwyt w zabudowie szafy. Nawiązując do Pani pomysłu, także ciekawym rozwiązaniem byłoby postawienie niskiej ścianki działowej mniej więcej w połowie pomieszczenia. Doradzałabym, aby strefy w salonie rozmieścić tak, żeby postawić łóżko przodem do okna, zaraz pod nim (idealne będzie łóżko o wymiarach160 x 210 cm), które byłoby odgrodzone od reszty pomieszczenia niską ścianką o szerokości 40 cm, długości 210 cm oraz wysokości ok. 100-110 cm, która od strony pokoju dziennego mogłaby pełnić również funkcję komody z półkami. Od strony łóżka natomiast możemy ustawić małą szafkę nocną. Wtedy w strefie gościnnej zmieści się sofa lub narożnik o długości nawet 250 cm, stolik kawowy oraz na przeciwnej ścianie – telewizor plus niska komoda. Taki rozkład pomieszczenia sprawi, że odwiedzający nas goście nie będą zmuszeni najpierw przejść przez strefę sypialni, aby dojść do pokoju dziennego. Odradzałabym także dzielenie pomieszczenia wysoką zabudową w postaci ścianek działowych. Zmniejszy to optycznie pomieszczenie, które i tak nie jest zbyt duże.

Remontujemy z mężem łazienkę i zastanawiamy się nad doborem kolorów. Myślimy o niebieskim, ale wydaje nam się zbyt nudny i oczywisty. Jakie kolory, jeśli chodzi o aranżację łazienek są obecnie modne? A może modne są jakieś specjalne połączenia kolorystyczne?

Zastanawiając się nad wyborem kolorystyki do pomieszczenia powinniśmy kierować się nie tylko aktualnymi trendami, jakie panują w aranżacji wnętrz, ale również gabarytami pomieszczenia oraz tym, aby wystrój naszej łazienki był ponadczasowy i dopasowany do reszty pomieszczeń. Jeśli nie jesteśmy pewni koloru, który chcemy zastosować proponowałabym, żeby urządzić łazienkę neutralnie. Sprawdzą się tutaj stonowane biele, beże oraz szarości. Stworzą nam bazę, do której swobodnie w zależności od upodobań będziemy mogli dobierać dodatki w postaci poduszek, zasłon, dywanu w wybranej przez nas kolorystyce. Dzięki temu małym kosztem jesteśmy w stanie odmienić nasze wnętrze. 

Odświeżam obecnie salon i chcę w jakiś specjalny sposób ozdobić jedną ze ścian. Myślę o tapecie w oryginalny wzór lub pomalowaniu jej na kontrastowy kolor. Jak to zrobić, żeby ściana przyciągała swoim wyglądem, ale nie przytłoczyła całego pomieszczenia?

Salon jest najbardziej reprezentacyjnym miejscem w naszym domu i właśnie z jego urządzaniem mamy zazwyczaj najwięcej problemów. Jeśli decydujemy się na stonowane wnętrze i chcemy ożywić przestrzeń jakimś mocniejszym akcentem, należy zrobić to z umiarem. Proponuję wybrać jedną ścianę, na której zastosujemy ciekawą tapetę, mocniejszy kolor lub ciekawy szablon. Dobrze by było, aby motyw kolorystyczny powtórzony został w dodatkach, na przykład poduszkach czy zasłonach. 

Iwona Ćwik

Właściciel i główny architekt w studio Master&mania Manufaktura Wnętrz. Absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu na Wydziale Architektury Wnętrz.

Stażystka międzynarodowego programu stypendialnego w prestiżowym biurze architektonicznym w Barcelonie. Doświadczeniem wielu projektów prywatnych i użyteczności publicznej wypracowała metody odpowiedzialnego prowadzenia projektu oraz nadzoru autorskiego nad realizacją.

Wnętrza, jakie projektuje, cechuje ponadczasowa elegancja w modernistycznym wydaniu.

www.mastermania.com.pl

www.mastermania.com.pl
Absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu na Wydziale Architektury Wnętrz.
Stażystka międzynarodowego programu stypendialnego w prestiżowym biurze architektonicznym w Barcelonie. Doświadczeniem wielu projektów prywatnych i użyteczności publicznej wypracowała metody odpowiedzialnego prowadzenia projektu oraz nadzoru autorskiego nad realizacją.
Wnętrza, jakie projektuje, cechuje ponadczasowa elegancja w modernistycznym wydaniu.

Latem wprowadzamy się do nowego domu. Przed sobą mam jeszcze etap projektowania i urządzania kuchni. Chciałabym, żeby była przede wszystkim funkcjonalna i wygodna, jednak to pomieszczenie ma zaledwie 9 m2 i podłużny kształt. Na co powinniśmy zwrócić uwagę? Nie chcemy zagracić jej szafkami, ale z drugiej strony chyba przydaje się dużo miejsca do przechowywania garnków i urządzeń?

Funkcjonalna kuchnia to taka, w której wszystko ma swoje miejsce, a aby stworzyć wygodną kuchnię, nie potrzebujemy ogromnej przestrzeni. Należy trzymać się jedynie kilku zasad:

podstawową jest zasada ergonomii, w tym tzw. trójkąt kuchenny: na jego wierzchołkach powinny znajdować się lodówka, zlewozmywak i kuchenka, a odległości między wierzchołkami (ramiona trójkąta) w miarę możliwości powinny być równej długości. Wszystkie naczynia oraz sztućce powinny znajdować się w jednym miejscu, a garnki i patelnie w miarę możliwości blisko płyty grzewczej. Blat roboczy najlepiej umieścić pomiędzy zlewozmywakiem a strefą gotowania. Idealnie jest, gdy możemy zaplanować wolne miejsce na blacie po obydwu stronach zlewozmywaka i płyty.

Wybór materiałów do wykonania mebli czy blatów także jest niezwykle istotny. Muszą być one nie tylko piękne, ale i trwałe, a więc wysokiej jakości.

Kuchnia funkcjonalna to również kuchnia dobrze oświetlona. Warto postarać się, aby miejsca takie jak blat do pracy i stół kuchenny były oświetlone światłem naturalnym. Jeśli to możliwe, najlepiej zaplanować te miejsca w pobliżu okna.

Miejsca pracy, czyli blaty i płyta, powinny być równomiernie oświetlone światłem o barwie zbliżonej do światła naturalnego. Nad stołem zaleca się oświetlenie o cieplejszej barwie z możliwością regulacji.

 

W salonie wynajmowanego przeze mnie mieszkania jedna ze ścian jest bordowa (pozostałe są beżowe). Z ciemnobrązowymi meblami tworzy to dosyć ciężkie i przytłaczające wrażenie. Chciałabym jakoś ożywić to pomieszczenie i nadać mu lekkości. Myślałam o jakich dodatkach typu świece, poduszki i zasłony, jednak nie wiem, na jaki kolor się zdecydować…

Kolor we wnętrzu to ważny, a często niedoceniany element wystroju. Różne efekty możemy uzyskać, stosując te same meble, lampy, a zmieniając tylko drobne dodatki i tkaniny. Akcenty kremowej i złamanej bieli rozjaśnią, dodadzą lekkości i uspokoją wnętrze, można również rozważyć odcienie jasnego pudrowego różu, beżu, kości słoniowej.

Jasne, świetliste barwy w dodatkach, świecach, poduszkach czy abażurach, ozdobione motywem angielskich róż i stylowymi, bardzo modnymi obecnie napisami dodadzą ciepłych, ciekawych akcentów.

Można również pobawić się fakturami tkanin, oryginalny abażur lampy z grubym splotem tkaniny spowoduje, że po zapaleniu światła delikatny wzór rozświetli wnętrze.

Jak przechowywać rowery w małym mieszkaniu, tak aby nie zagracały przedpokoju czy kuchni, a były pod ręką gotowe do użytku?

Niewielkie „M” od zawsze stanowi wyzwanie, jeśli chodzi o przechowywanie sprzętu sportowego, co skłania do poszukiwania nowych rozwiązań.

Jeśli nie mamy możliwości parkowania roweru w piwnicy, wózkowni lub klatce schodowej, a spółdzielnia mieszkaniowa jest nieugięta w naszych prośbach o wygospodarowanie wiaty czy choćby stojaków rowerowych z prostym zadaszeniem, nie pozostaje nam nic innego jak potraktować jednoślad w kategoriach przedmiotu wielofunkcyjnego.

Mamy do wyboru kategorie: sztuka lub sztuka użytkowa :)

W kategorii pierwszej rower występuje jako dekoracja, obraz lub instalacja. Pomogą nam tu wszelkiego rodzaju wieszaki i stojaki, które możemy znaleźć w sklepach rowerowych i na aukcjach internetowych. Wieszamy rower na ścianie, pod sufitem, za ramę, za koło, za siodełko, pionowo lub poziomo – jak tylko pozwoli nam na to wybrane miejsce. Ilustracją dla tego typu rozwiązań są zdjęcia poniżej.

Jeśli w naszym mieszkaniu dysponujemy niewielką wnęką, która jest zbyt płytka dla szafy, może będzie wystarczająca dla przechowywania roweru?

A może zajmie miejsce dekoracyjnych drobiazgów na półce?

Jeśli chcemy wykorzystać go w bardziej praktyczny sposób (przyjmijmy, że to kategoria: sztuka użytkowa), możemy – szczególnie w sezonie zimowym – nasz rower użytkować jako stacjonarny, albo wręcz znaleźć dla niego funkcje całkowicie pozasportowe, jak na zdjęciach poniżej.

Sztuka sztuką, ale ponieważ posiadacz roweru zakłada jego intensywne użytkowanie w sezonie letnim, warto aby zaopatrzył ścianę/podłogę w kawałek ładnej wykładziny pcv lub maty chroniącej przed zabrudzeniami.

Pomalowaliśmy pokój dzienny w kolorze pastelowego groszku, natomiast meble są w jasnym kolorze dąb sonoma. Wrażenie jest dosyć chłodne, dlatego chciałabym dobrać jakieś dodatki w żywych, ciepłych odcieniach, które przełamią ten „pastelowy chłód”. Nie mogę się jednak zdecydować na jeden konkretny kolor – obawiam się, że słoneczny żółty sprawi, że ściany będą jeszcze bardziej „wyblakłe”, a na przykład nasycony fiolet zupełnie nie będzie pasować. Jakie jest najbezpieczniejsze wyjście? 

W tym przypadku bezpieczne będzie zastosowanie w tkaninach i dodatkach koloru  śmietankowego kremu. Poduszki, zasłony, tapicerki mebli oraz ceramiczne wazony i donice w tej barwie nadadzą świetlistości, świeżości i nowoczesnej lekkości. 

Jakie są zasady oświetlania kuchni? Jak oświetlić „strategiczne” miejsca, na przykład blat kuchenny albo stół?

Kuchnia wymaga zróżnicowanego oświetlenia. Jedna centralna lampa na suficie jest niewystarczająca. Oczywiście ważny jest nastrój oświetlenia generalnego, ale szczególną uwagę należy poświęcić dobremu, funkcjonalnemu oświetleniu stref roboczych, takich jak blaty, płyta grzewcza, zlewozmywak czy wreszcie stół.

W kwestii opraw sufitowych trzeba zwrócić uwagę na takie ich rozmieszczenie, żeby nie były położone „za plecami” osoby stojącej przy blacie, bo będzie ona wówczas rzucać cień na blat i ręce przy pracy. Idealnie jest, gdy możemy umieścić oprawy w linii nad blatem, przed linią szafek górnych.

Jeśli nie jest to możliwe, musimy zadbać o dobre doświetlenie blatu umieszczone pod szafkami wiszącymi. Obecnie rzadziej stosuje się pojedyncze halogeny w formie oczek, a częściej liniowe oświetlenie ledowe. Najpowszechniejszą i najtańszą metodą jest przyklejenie taśmy led na spodniej płycie szafek górnych, bywa jednak, że z czasem klej z taśmy wysycha i taśma zaczyna nieestetycznie zwisać. Pewniejszym rozwiązaniem jest zastosowanie taśmy led zamkniętej w aluminiowym profilu z mleczną osłoną.

W wyborze lampy nad stołem kwestie dekoracyjne są równorzędne z funkcjonalnymi. Lampa powinna być stylistycznie dopasowana do charakteru kuchni i mieć odpowiednie proporcje do wielkości i kształtu stołu. Idealnie sprawdzają się lampy typu „dzwon”. Na rynku jest bardzo szeroki ich wybór i prawie każdy producent posiada w swoim asortymencie tego typu modele. Im większą lampę zastosujemy, tym efektowniejsze uzyskamy wrażenie, a emitowane przez nią ciepłe światło tworzy przytulny nastrój wokół stołu. Nie powinna być zawieszona zbyt wysoko, żeby źródło światła nie raziło siedzących osób.

Przy planowaniu zakupu opraw do kuchni należy również poświęcić uwagę temperaturze barwowej źródeł poszczególnych punktów. Kolorystyka musi być do siebie zbliżona, należy więc unikać mieszania światła ciepłego i zimnego.

Mam w domu niezagospodarowane poddasze i myślimy o urządzeniu tam dodatkowej sypialni. Nie wiemy, jak je zaaranżować i umeblować. Jakie meble można wstawić na strych, żeby stworzyć funkcjonalne wnętrze?

Poddasze to znakomite miejsce do odpoczynku i relaksu.

Możliwości aranżacyjne będą podyktowane wysokościami skosów, więc będą ściśle zależeć od wysokości ścianki kolankowej. Jeżeli chcielibyśmy ustawić łóżko przy ścianie kolankowej, jej wysokość nie powinna być niższa niż 80 cm, a 95-100 cm daje nam pewność, że nie uderzymy głową w strop przy podnoszeniu się z łóżka. Jeśli ścianka kolankowa jest bardzo niska lub nie ma jej wcale, rozważyłabym zastosowanie samego materaca zamiast łóżka w typowej ramie na nóżkach.

Wysokość ściany kolankowej dyktuje również możliwości dosunięcia komody czy szafek. Dobrym pomysłem jest zabudowywanie metodą stolarską meblami gotowymi trudnych do zaaranżowania skosów. Możemy wówczas zyskać bardzo pojemne schowki, a jednocześnie poprawić nieco proporcje pomieszczenia i zamknąć trudno dostępne kąty.

Poddasze prowokuje również do stosowanie mebli nieco mniej konwencjonalnych, np. wiszących foteli, które można mocować na belkach dachowych, różnego rodzaju puff i siedzisk o swobodnych formach.

Poddasze to znakomite miejsce do odpoczynku i relaksu.
Możliwości aranżacyjne będą podyktowane wysokościami skosów, więc będą ściśle zależeć od wysokości ścianki kolankowej. Jeżeli chcielibyśmy ustawić łóżko przy ścianie kolankowej, jej wysokość nie powinna być niższa niż 80 cm, a 95-100 cm daje nam pewność, że nie uderzymy głową w strop przy podnoszeniu się z łóżka. Jeśli ścianka kolankowa jest bardzo niska lub nie ma jej wcale, rozważyłabym zastosowanie samego materaca zamiast łóżka w typowej ramie na nóżkach.
Wysokość ściany kolankowej dyktuje również możliwości dosunięcia komody czy szafek. Dobrym pomysłem jest zabudowywanie metodą stolarską meblami gotowymi trudnych do zaaranżowania skosów. Możemy wówczas zyskać bardzo pojemne schowki, a jednocześnie poprawić nieco proporcje pomieszczenia i zamknąć trudno dostępne kąty.
Poddasze prowokuje również do stosowanie mebli nieco mniej konwencjonalnych, np. wiszących foteli, które można mocować na belkach dachowych, różnego rodzaju puff i siedzisk o swobodnych formach.